Przekaż myśl…
14 lutego 2017
Tu zaszła zmiana
17 marca 2017

Kuchenne „myki”

Moja kuchnia jest mała, za mała. Ciągle szukam pomysłów jak ułatwić sobie dostęp do pochowanych w szufladach sprzętów i jak zmieścić więcej rzeczy na tej samej ilości metrów. Oto kilka ostatnich rozwiązań.
1. Podręczne słoiczki

Na moim blacie kuchennym zawsze coś musi być pod ręką, część słoiczków nie mieści się już w szufladach, część używam, na tyle często, że muszą być pod ręką. Ustawione "grzecznie" przy ścianie spełniają swoje zadanie, ale ustawiane "piętrowo" grożą katastrofą. Dlatego wymyśliłam półki. Chciałam je powiesić, ale okazało się, że kable elektrycznie na to nie pozwalają, znalazłam więc półki modułowe, które trzymają się ustawione jedna na drugiej. Efekt został osiągnięty - na półkach mieści się więcej skarbów.
2. Mini spiżarnia "przy-lodówkowa"


Kolejne miejsce do przechowywania. Ukryłam je między ścianą a lodówką. Moja spiżarnia jest wąska (ma 8,5 cm), z jednej strony ma oparcie na ścianie, z drugiej na boku lodówki, dlatego nie muszę obawiać, że nie będzie stabilna. Planując głębokość mebla musiałam uwzględnić, głębokość lodówki i miejsce potrzebne na otwieranie drzwi lodówki. Do jej wykonania musiałam zorganizować kilka rzeczy, z wierceniem i ewentualnym malowaniem poradzicie sobie sami. Powodzenia.

Co będzie potrzebne

  • 2 deski dł. 90 cm na boki
  • 3 deski ok. 42 cm na półki, koszt wszystkich desek ok. 32 zł
  • 4 kółka, koszt ok. 15,60 zł
  • 2 kątowniki ok. 3,4 zł
  • taker, wiertarka, wkręty, farba biała
  • guma szer. 2 cm, 3,5 metra, koszt 5 zł
3. Szufladowe oszczędzanie miejsca
Przyprawy upychane w szufladach też przechodzą powolną metamorfozę.
Zamieniam słoiczki na węższe pojemniki po kefirach lub sokach.
Popatrzcie - zdjęcie pokazuje, że "kefirki" zajmują mniej miejsca.
4. Sprytne wieszaczki

To zwykłe haczyki zamocowane w spodach szafek kuchennych. Wwierciłam je w ścianki boczne szafek. Teraz łyżkę do mieszania podczas gotowania zawsze mam pod ręką.
Rusałka
Rusałka
Co by tu zrobić? To zapytanie kieruję wciąż do siebie samej - to mój stan przewlekły. Postaram się tutaj zanotować to, co robię i to, co może wydać się interesujące dla Was - zmiany przestrzeni, wspomaganie ziołami, zmiany funkcji przedmiotów. Zainspirowana stronami w cyberświecie bawię się ubieranie przedmiotów w nowe formy, sprawdzam co może się udać. Powoli, niespiesznie, małymi krokami umieszczam kawałki siebie w mojej mikroprzestrzeni - zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *